Nowe technologie coraz śmielej wkraczają do świata motoryzacji.
Samochody wcale nie muszą zużywać wielkich ilości paliwa, aby dynamicznie jeździć i normalnie wyglądać. Nie brakuje wizjonerów, którzy tworzą dziwadła, przypominające jeżdżące ważki albo kajaki.
Tradycyjny przemysł za to ostatnio proponuje hybrydy, które zdaniem producentów mają zużywać niewiele paliwa. Wielu podaje, że ledwie cztery litry na sto kilometrów.
Są już tez auta typowo elektryczne, ale te są z kolei diabelnie drogie. Do tego wszystkiego trzeba liczyć się z tym, że po kilku latach jazdy trzeba będzie wymienić zużyte akumulatory. A to może naprawdę sporo kosztować.

Do tego wszystkiego wiele testów pokazało, że samochody te zużywają znacznie więcej paliwa, niż podają producenci. A to sprawia, że ich zakup nie jest bardzo opłacalny.
Tymczasem jednak już kilka lat temu wymyślono nowe i bardzo ekologiczne rozwiązanie. To samochody na sprężone powietrze.
Co ciekawe, autorem tego rozwiązania jest Polak, który na początku ubiegłego wieku stworzył tramwaje, napędzane sprężonym powietrzem, które jeździły we Francji. Potem zostały one wyparte przez tradycyjne tramwaje elektryczne.
Od kilku lat mówi się o tym, że znany producent aut z Francji i drugi, z Indii, niebawem wprowadzą na rynek seryjnie produkowane samochody z napędem na sprężone powietrze. To byłaby prawdziwa rewolucja.
Auto w przypadku producenta europejskiego, to również hybryda. Ma ona dwa silniki pod maską – hydrauliczny, napędzany sprężonym powietrzem oraz tradycyjny, spalinowy (benzynowy), ale niewielki, mający zaledwie nieco ponad litr pojemności. Z obydwoma silnikami współpracuje przekładnia planetarna.
Jak całość działa? Przy mniejszych prędkościach auto jedzie, będąc napędzane jedynie silnikiem na sprężone powietrze. To jazda prawie za darmo. Po prostu ze zbiornika, umieszczonego przy tylnej osi uwalniane jest sprężone powietrze, które napędza silnik hydrauliczny oraz prądnicę. Na samym sprężonym powietrzu auto może jechać do pięćdziesięciu kilku kilometrów na godzinę, a więc tyle, ile samochód porusza się po mieście. Kiedy w zbiorniku zaczyna brakować sprężonego powietrza, uruchamia się silnik spalinowy, który w kilka minut, napędzając sprężarkę, napełnia zbiornik.
Kiedy kierowca gwałtownie przyspiesza, albo jedzie po autostradzie z dużą prędkością, pracują obydwa silniki. Silnik spalinowy, wspomagany przez ten na sprężone powietrze, ma jednak zadanie na tyle ułatwione, że spala zaledwie nieco ponad dwa litry paliwa na sto kilometrów.
Do tego wszystkiego samochód z takim napędem, jaki ma wprowadzić producent z Europy, wygląda jak mały, bardzo elegancki SUV. Jest to też auto bardzo ekologiczne, które niemalże nie truje środowiska.
Niezwykle zainteresował mnie ten samochód i w ogóle ta technologia.
Jak widać, bez problemu potrafimy tworzyć rzeczy, które nie tylko nie trują, ale jeszcze nie są obciążeniem dla naszych kieszenie. To bardzo mnie cieszy.